Sekret długowieczności ukryty na rajskiej wyspie?

 

Wakacje na Sardynii, bo o niej mowa, to idealny sposób by spróbować odkryć sekret długowieczności. Najlepszym sposobem byłoby zamieszkanie na tej rajskiej wyspie, gdzie czas płynie wolniej, ale nie każdy może sobie na to pozwolić. Najwięcej stulatków mieszka właśnie tam. W czym zatem tkwi sekret, tajemnica – pozostaje to nadal przedmiotem badań wielu naukowców.

Klimat
Niewątpliwie dużym atutem jest ilość dni słonecznych w ciągu roku, a jest ich aż ponad 300. Słońce wpływa na produkcje witaminy D, która jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Można ją suplementować, ale jednak natura jest najlepsza. Kiedy świeci słońce jest nam weselej, rzadziej dopadają nas depresyjne myśli, łatwiej możemy się zrelaksować, częściej przebywamy na świeżym powietrzu, spędzając aktywnie czas, czego za bardzo nie chce nam się robić, gdy na dworze zimno, mokro i mgliście. Wakacje na Sardynii to świetny czas by złapać trochę witaminy.

Ruch
Sardyńczycy bardzo dużo chodzą. Tamtejsi pasterze codziennie pokonują kilka kilometrów pieszo. Warto zwrócić uwagę, że większość stulatków to mężczyźni. Kobiety bardzo często zostają w domach pilnują gospodarstw i zajmują się dziećmi. Natomiast mężczyźni wypasają krowy, owce – nieraz mogą przejść nawet 10 kilometrów pilnując swojej trzody. Nie brak golfa na Sardynii 

Dieta
Oczywiście dieta śródziemnomorska, składająca się w dużej mierze ze świeżych owoców, lokalnych warzyw ( bób, fasola, cukinia, pomidory, ziemniaki, bakłażany, fenkuł ), oliwy z oliwek, oleju mastyksowego, serów i małej ilości mięsa. Nie może zabraknąć Carta Di Musica (sardyński chlebek z pszenicy durum) oraz najlepszego na świecie wina. Jak wiadomo wino obniża ciśnienie, zawiera flawonoidy, które wzmacniają naczynia krwionośne. Będąc na wakacjach na Sardynii warto skosztować tego leczniczego napoju.

Relacje z innymi
Dla Sardyńczyków bardzo ważna jest rodzina, bliscy, przyjaciele, rodzina. Uwielbiają spędzać wspólnie czas, śmiać się, rozmawiać. Jest to bardzo życzliwy i uśmiechnięty skrawek raju. Ludzie tam wiedzą, że człowiek samotny jest nieszczęśliwy i smutny. Przebywając na wakacjach na Sardynii nie odczujemy wrogości ze strony mieszkańców, wręcz przeciwnie są oni życzliwi i otwarci na nowych ludzi. Bardzo szybko można się tam zadomowić, sprawiają, że człowiek czuję się jak u siebie. Dzięki temu, że żyją ze sobą w zgodzie, są otoczeni miłością prawie nie wiedzą co to stres, który w dzisiejszych czasach jest jedną z wielu przyczyn chorób cywilizacyjnych. Dużo rozmawiają ze sobą, dzielą się pracą, śmieją się, celebrują życie. Bardzo ciekawym doświadczeniem są apartamenty na Sardynii, w jakimś miasteczku pozwalają wczuć się w życie lokalnych.

Sjesta
W krajach śródziemnomorskich jest zwyczaj popołudniowej sjesty, odpoczynku po jedzeniu. Zamykane są wtedy wszystkie sklepy, restauracje, kawiarnie, piekarnie, galerie, stacje benzynowe. Dodatkowo jeśli byłaby to niedziela, sklepy zamykane są już o 18. Włosi udają się na odpoczynek, spędzają czas z rodziną, nigdzie się nie śpieszą. Jest to bardzo mocno zakorzeniony zwyczaj, przyzwyczajenie, wręcz tradycja, a jak wiadomo tradycja rzecz święta i tak też ją traktują. To zwolnienie w środku dnia daje im możliwość zrelaksowania się i odpoczynku, a jak wiadomo człowiek szczęśliwy, wypoczęty to człowiek zdrowy. Sardyńczycy nie noszą zegarków, nie mają potrzeby liczenia czasu. Wszystko tam toczy się swoim rytmem, zgodnie z naturą. Doskonale sprawdza się u nich powiedzenie: „szczęśliwi czasu nie liczą”.

Życie po prostu
Ich fenomen kryje się w jakości życia. Bardziej skupiają się na tu i teraz, na chwili obecnej. W dzisiejszym świecie pędzimy, gonimy za czymś, czasami nieuchwytnym przez całe życie, bo uważamy, że bez tego nasze życie będzie bezwartościowe. I w całej tej bezmyślnej pogoni tracimy ważne rzeczy, omija nas tak naprawdę samo życie, trudno nam się skupić na nie wybieganiu myślami w przyszłość. Rozpamiętujemy co było kiedyś, z troską myślimy o nadchodzących latach. Zapominamy o dniu dzisiejszym, że już się nie powtórzy, nie przeżyjemy go lepiej. Dlatego warto na chwilę przestać biec i pozwolić sobie na stu procentową obecność – tu  i teraz. Wakacje na Sardynii to dobry sposób by zagłębić się w temacie, klimacie życia w danej chwili. By nauczyć się celebracji każdego dnia jakby to było największe święto – bo tak jest. Zwykłe wakacje na Sardynii mogą być swoistym detoksem od trudów życia, od tego pośpiechu, zabiegania, wyścigu szczurów, w którym na co dzień bierzemy udział. Marnotrawimy czas, zdrowie, energie na coś co czasem nie ma większego sensu. Nie potrafimy skupić się na czymś co jest tak naprawdę ważne w życiu. Dzisiejszy świat wymaga od nas tego, by robić – więcej, mieć – więcej. Skupia się bardziej na mieć niż być. Na tym zaczarowanym kawałku ziemi wszystko wydaje się łatwiejsze, prostsze bo tam się po prostu żyje. Ludzie tam są szczęśliwi z tego co mają, są wdzięczni, doceniają nawet najmniejsze rzeczy. Bo czasem w te z pozoru najmniejsze rzeczy mają największe znaczenie.
Takie wakacje na Sardynii to jak rekolekcje dla naszej duszy. Jeśli tylko będziemy chcieć zmieni się całe nasze życie po wizycie tak magicznym miejscu.  

Dodaj komentarz